Trasy gravelowego maratonu 2026, szkice śladu i opisy
60km
Co Was czeka na trasie 60 km?
Najkrótsza z tegorocznych tras pokaże startującym wszystko co w Kaszubach najbardziej charakterystyczne. Będą oczywiście kaszubskie pagórki i jeziora, będą i turystyczne miejscowości, odludne drogi polne i kontrowersyjne atrakcje turystyczne.
Zaczniecie oczywiście z kartuskiego Parku Solidarności, skąd zachodnią stroną Jeziora Karczemnego udacie się w otaczające Kartuzy lasy. Warto zwrócić uwagę na jakość tutejszych szlaków rowerowych, bo podobnych dookoła Kartuz jest naprawdę sporo! Po kilku kilometrach las ustępuje drogom polnym w otwartych i przestrzennych okolicach Ramlejów. Miniecie urokliwą kapliczkę (jedną z wielu) i zjedziecie ostrym zjazdem do jeziora Brodno Wielkie.
Przyjeziorną drogą pojedziecie kilka kilometrów na południe, gdzie czekać na Was będzie długi płytowy podjazd pod Jastrzębią Górę. Na szczycie, znajdującym się na 15. kilometrze trasy, warto przystanąć, widać świetnie okoliczne wzgórza razem z Wieżycą.
Po trawiastym zjeździe z Jastrzębiej Góry i przejechaniu przez mostek traficie na chwilę do turystycznego epicentrum Kaszub, czyli do Ostrzyc. Wyścig startuje rano i nie powinno dziać się tu jeszcze zbyt wiele, ale może uda się załapać na gofra.
Po krótkiej jeździe i potencjalnym obżarstwie, asfaltową drogą wyjedziecie z miejscowości i pojedziecie przez lasy i pola w kierunku Sławków. Tutaj rozdzielają się trasy, dystanse 120+ jadą dalej w kierunku Egiertowa a dystans 60 pojedzie od razu na zachód. Zanim to jednak nastąpi, możecie się posilić na ustanowionym tutaj bufecie. Można też spróbować zmierzyć się z groźnie wyglądającym brukowym podjazdem, ale dla dystansu 60 km nie jest to obowiązkowe.
Po spożyciu niewyobrażalnych ilości ciastek pojedziecie dalej w kierunku miejscowości Kolano. Miniecie po prawej duże stajnie, a około 28 kilometra także ciekawą wieżyczkę strażniczą o imponującej wysokości około 3 metrów, wyposażoną w ławeczkę. Następnie droga prowadzi Was dalej wzdłuż remontowanych torów oraz stoku narciarskiego na którym prawdopodobnie w lipcu nie będzie już śniegu.
W Krzesznej skręcicie na północ i wąskimi asfaltami dotrzecie do pnącej się w górę, malowniczej drogi nad jeziorem. Fantastyczny leśny szlak prowadzi Was do granicy rezerwatu Ostrzycki Las. Droga tutaj nie jest najlepszej jakości, ale pozwoli z bliska obejrzeć okoliczne bagna i żyjącą na nich przyrodę.
Po wyjechaniu z bagien i przemierzeniu kolejnego przesmyku między jeziorami, dotrzecie do miejscowości Haska, gdzie na 37. kilometrze czeka Was niewielki, ale bardzo urokliwy podjazd. Następnie na opłotkach Brodnicy Górnej skręcicie na północ i drogą najpierw asfaltową a potem szutrową dotrzecie do styku Jeziora Raduńskiego i Kłodno. Tu nie dzieje się za wiele, ale za to jest trochę ciszy i spokoju. Przydadzą się, bo za chwilę Chmielno, gdzie latem dzieje się z kolei wiele. Tu warto stanąć na lody i ciastka, bo na wyjeździe z miejscowości czeka kolejny spory podjazd!
Po wyjeździe z Chmielna i wspięciu się asfaltową drogą miniecie polne, pagórkowate okolice gdzie czeka Was m.in. ławeczka z M&M-sem (52. kilometr), można sobie robić zdjęcia. Jest to tylko wstęp do serii dziwnych atrakcji, bo tuż za rogiem czai się słynny Kaszubski Hogwart czyli Zamek w Łapalicach. Następnie czeka Was jazda kolejnym fantastycznym leśnym szlakiem (oczywiście pod górę) a serię absurdalnych ewenementów zakończycie Bukiem z Obrzękiem, tuż przed wyjazdem z lasu. Dalej tylko chwila jazdy miejską drogą i jesteście na mecie w parku – misja wykonana!
120km
Co Was czeka na trasie 120 km?
Trasa 120 km zaczyna się dokładnie tak samo jak 60 km. Na początek wyjedziecie więc z Kartuz przez okoliczne leśne szlaki, przejedziecie wzdłuż jeziora Brodno i wjedziecie na Jastrzębią Górę.
Różnice zaczynają się dopiero w Sławkach. Jest to dopiero 22 kilometr wyścigu, ale czemu by już czegoś nie przekąsić? Jest to pierwszy raz kiedy mijacie bufet. Zaraz za nim podjedziecie pokaźną brukową sztajfę (słynny podjazd w Sławkach), a potem jeszcze jedną i po krótkim przejeździe polnymi drogami znajdziecie się w Egiertowie. Tutaj przedostać się musicie na drugą stronę dość ruchliwej drogi, by znaleźć się na jednej z najlepszych szutrostrad w okolicy, prowadzących bardzo długo przez las na wschód, w kierunku Marszewskiej Góry. Ręce na klamki i fullgas!
Po 10 kilometrach szutrostrady zjedziecie do Marszewskiej góry, gdzie czekać Was będzie kolejny piękny odcinek, tym razem bardziej różnorodny, pozwalający popodziwiać okoliczne poletka, krowy i poczuć bruk pod oponami. Taką właśnie drogą dotrzecie do Czapielska, gdzie skręcicie w lasy okolic Babiego Dołu.
W Babim Dole pojedziecie wąskimi uliczkami tej niezwykłej miejscowości, dosyć szczelnie otoczonej lasami i odseparowanej od reszty okolicy. Warto zwrócić uwagę na stary przypominający kościół budynek po prawej stronie. Za Babim Dołem wjedziecie na ciekawy i mało uczęszczany szlak wśród ujęć wody pitnej, który wyprowadzi Was w Pręgowie – najbardziej na wschód wysuniętej miejscowości wyścigu. Dobrze tu się rozejrzeć – miejscowość jest bardzo wiekowa i znajduje się tu XIV-wieczny kościół, zbudowany przez Krzyżaków. Jest tu także sklep spożywczy i duży podjazd na który skieruje was nieubłaganie nawigacja. Za szczytem skręcicie w prawo i zjedziecie przez uroczą dolinkę ze stajnią, a dalej pojedziecie asfaltem w kierunku Buszkowych. Tutaj kolejne wyzwanie – długi, brukowy podjazd – gradient nie taki straszny jak w Sławkach, ale długość podjazdu da w kość.
Za podjazdem wskoczycie na kolejne fantastyczne szlaki leśne, które doprowadzą was do Koziej Góry, a stamtąd asfaltem do Pomlewa. Na samym zakręcie – zjeździe z asfaltu – znajduje się tu Pomlewianka – trudno powiedzieć czy będzie akurat otwarta, ale jeśli tak, to lepiej pójść tu na lody!
A po zjedzeniu lodów zjedziecie długim szutrowym zjazdem do Jeziora Przywidzkiego – piękna droga przy jeziorze poprowadzi Was do Przywidza, gdzie przejedziecie na drugą stronę drogi i pojedziecie wzdłuż kolejnej części jeziora, tym razem nieco mniej zadbaną drogą, na końcu której napotkacie krótki ale solidny podjazd do Piekła Dolnego. Na ulicy Pomorskiej w kierunku wschodnim znajduje się tu jeszcze jeden bardzo ciekawy podjazd, ale to tylko opcja dla chętnych – może ktoś się skusi?
Z Piekła Dolnego trasa poprowadzi Was na północny zachód w kierunku Starej Huty. Szutrowa droga jest tu wyjątkowo urokliwa, chociaż jest na niej kilka mocnych podjazdów. W czasie objazdu zaobserwowano tu wyjątkowo liczną populację kotów (zwykle o wiele sympatyczniejsze stworzenia dla osób zroweryzowanych niż wiejskie burki).
Ze Starej Huty przez Klonowo Górne, nieco piaszczystą drogą dotrzecie do Michalina – kolejna ciekawa wioska, ukryta we wzgórzach i posiadająca nawet coś na kształt rynku. Po minięciu ładnie pomalowanego w kaszubskie wzory kamienia pojedziecie na zachód, aby przez kolejne miejscowości i leśne drogi wrócić do Egiertowa – częściowo tą samą szutrostradą, którą jechaliście wcześniej. Tutaj oczywiście bufet, więc jest okazja uzupełnić zapasy. Około 90 kilometrów za Wami, przed Wami jeszcze 30.
Dalej droga prowadzi podobnie jak wersja 60 km – warto zwrócić uwagę na rezerwat Ostrzycki Las, w Chmielnie można poszukać lodów, a na koniec będzie oczywiście Zamek w Łapalicach i legandarny Buk z Obrzękiem. Za nim już tylko meta i jedzenia w opór!
180 – 220km
Pora opowiedzieć, co Was spotka na dystansach 180 i 220 km!
W związku z tym że duża część trasy pokrywa się z krótszymi dystansami, po ich szczegóły odsyłamy do wcześniej opublikowanych opisów.
Zaczynacie więc jak wszyscy, z Kartuz lasami na południe, dalej przy jeziorku i z rozpędu pod górkę w Sławkach. Następnie przez Egiertowo i lasy na wschód i tu oddzielacie się od trasy 120 km – około 40. kilometra skręcacie na północ w stronę Borcza. Do miejscowości jedziecie przyjemną polną drogą na której od czasu do czasu można spotkać nawet konne powozy.
W Borczu nie wjeżdżacie na drogę krajową, ale ulicą Starowiejską kierujecie się na wschód. Po lewej miniecie stary hotel gdzie również warzy się obecnie piwo. Dalej leśne i polne drogi doprowadzają Was do Skrzeszewa. Można tu zahaczyć o sklep i dać sobie chwilę odpocząć na asfaltowej drodze wiodącej na południe. Tam wjedziecie z powrotem na leśne szutry które poprowadzą Was do Zrębska i dalej świetną polną drogą do Czapielska (tutaj trasa znów pokrywa się z wariantem 120 km).
W Pręgowie trasy 180 i 220 km nieco się różnią – osoby które wybrały krótszy dystans, dostaną okazję podjechać na szczyt tej miejscowości i zjechać piękną dróżką w kierunku Buszkowych – dystans 220 ta atrakcja akurat ominie.
Dalej obie trasy już wspólnie wiodą w kierunku Mierzeszyna i na południe od niego. Jest tutaj świetnie przygotowany i dosyć pagórkowaty odcinek szutrów, na który na pewno warto jeszcze wrócić.
Po dojechaniu do leśniczówki Wojanowo i dalej do Olszanki, trasa skieruje Was na północ i przez Miłowo z uśmiechniętym domkiem dojedziecie do jeziora Przywidz – uwaga na zjeździe! Następnie rundka trasą wokół jeziora i czeka Was droga do Pomlewa. Gdyby jechać to w drugą stronę, byłyby tu ostre zjazdy – na szczęście jedziecie na północny wschód i zamiast tego macie bezpieczne, komfortowe podjazdy. W Pomlewie warto sprawdzić czy otwarta jest Pomlewianka i zatrzymać się na lody (albo pizzę)
Dalej wskakujecie na leśne szlaki rowerowe i jedziecie w kierunku Egiertowa – po drodze Jezioro Głębokie i ścianka w Michalinie. W ten sposób bufet wypada Wam mniej więcej w połowie trasy.
Za Egiertowem jedziecie tą samą trasą co krótsze dystanse, a różnice zaczynają się dopiero w Chmielnie. Nie dla Was lody i ciastka, Wy skręcacie na zachód, by pokonać podjazd do Chmieleńskich Chrustów – widok na jezioro na pewno Wam wynagrodzi włożony wysiłek. A jeśli nie, to może któryś z następnych pagórków? Zjeżdżacie do Borzestowa i tu czeka Was kolejny spory podjazd, tym razem do Starego Dworu. Na szczycie jest ławeczka i kapliczka, w nogach 150 km, warto usiąść i się zastanowić.
Stamtąd otwartymi polnymi drogami jedziecie do Szklanej, gdzie mocno skręcacie na północny wschód do okolic Mojuszewskiej Huty. W tutejszym lesie są świetnie przygotowane szlaki rowerowe, łącznie z pięknymi kamiennymi drogowskazami. Na naszej imprezie poznacie tylko jeden z nich, warto więc i tu przyjechać ponownie!
Po dojechaniu szlakiem do drogi 211 trasy 180 i 220 znowu się rozdzielają. Ambitne osoby które wybrały najdłuższy wariant, pojadą na północ, najpierw lasami w kierunku Bąckiej Huty i Kamienicy Królewskiej, a dalej drogami wśród jezior do Potęgowa. Dalej będziecie mieć okazję nieco odpocząć na asfaltowych zjazdach w kierunku Miechucina, przerywanych jednak zjazdami na boczne wiejskie drogi prowadzące przez takie miejsca jak Kamienna Góra czy Ameryka. Uwaga na lamy! Na koniec długi i fajny odcinek szutrów premium do samego Miechucina, gdzie trasy 220 i 180 znowu się zjeżdżają.
W Miechucinie zarówno osoby jadące 180 jak i 220 km czeka przejazd boczną drogą do Reskowa. Tutaj znajdziecie piękny, z daleka ciągnący się podjazd do Chmielna, z którego szczytu zjedziecie do samego centrum miejscowości i pojedziecie w kierunku zamku w Łapalicach, no a z Łapalic już blisko – chwila moment i meta w Kartuzach. Gratulacje!
To którą trasę wybierasz? Wolisz szybciej, dłużej, krócej, dalej? 🙂
Wszystko jest dla Ciebie. Wystarczy, że spróbujesz. A zapisać możesz się tu: ZAPISY
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
Ściśle niezbędne ciasteczka
Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.
Jeśli wyłączysz to ciasteczko, nie będziemy mogli zapisać twoich preferencji. Oznacza to, że za każdym razem, gdy odwiedzasz tę stronę, musisz ponownie włączyć lub wyłączyć ciasteczka.